„Życie zostało ci dane, abyś czynił dobro”

Najważniejszym celem judaizmu jest kształtowanie dobrych ludzi. Natomiast najważniejszym zadaniem ludzi jest – według judaizmu – czynienie dobra („Życie zostało ci dane, abyś czynił dobro”, mawiał Kocker Rebe).
Wszystkie zasady religijnego prawa pomagają w osiągnięciu tego celu. Jednak byłoby absurdem i naiwnością oczekiwanie, że mechaniczne wypełnianie przepisów religijnego prawa i przykazań automatycznie uczyni ludzi lepszymi. Oznaczałoby to, że prawo żydowskie ma w sobie jaką magiczną siłę. Oczywiście, tak nie jest. Prawa judaizmu tworzą system, który trzeba poznać, aby go zrozumieć. Tak jak trzeba poznać język, aby zrozumieć zapisany w nim tekst. Mechaniczne przestrzeganie praw religijnych – to jak czytanie na głos tekstu w niezrozumiałym języku. Wydobywają się dźwięki, ale co z nich dla nas wynika?
Jest jeszcze druga sprawa: halacha (żydowskie prawo religijne) oznacza także „drogę” (jej źródłosłowem jest hej lamed kaf, czyli „iść”, „kroczyć”, „podróżować”). Droga ma prowadzić do celu. Droga nie jest celem samym w sobie. Halacha i postępowanie zgodne z jej regułami nie są więc celem. Judaizm i jego prawa nie istnieją po to, aby powstrzymywać ludzi przed jedzeniem wieprzowiny czy wymagać od nich niewykonywania pracy w Szabat.
Przestrzeganie Szabatu, stosowanie się do reguł koszerności – to nie są cele, ale metody osiągnięcia celu. Każde z praw judaizmu zawiera w sobie (czasem ukryte) etyczne lub prowadzące do etyki przesłanie i do tego etycznego przesłania trzeba dotrzeć, trzeba sobie z niego zdawać sprawę, aby osiągnąć cel. Przykazania są narzędziami, które daje ludziom judaizm, aby mogli zbliżać się do tego celu. „Religijny” nie oznacza wcale – w ostatecznym wymiarze – jedynie „przestrzegający przykazań”, ale oznacza „etyczny” (i tu najważniejsze są prawa relacji człowiek-człowiek) i „święty” (tu z kolei działają prawa relacji człowiek-Bóg).
Przestrzeganie wszystkich reguł religijnych ma sens, do którego trzeba dotrzeć zdobywając wiedzę. Wiedza jest tu kluczem. Przestrzeganie ich bez świadomości, czemu służą – mniej efektywnie przybliża do właściwego celu. Bez niej mogą one także sprawiać wrażenie pozbawionych wyraźnego sensu rytuałów. Jak napisał jeden z wielkich interpretatorów Tory – rabin Owadja Sforno (ok. 1470-1550): „Zgłębiając przykazania zdasz sobie sprawę, że są one doskonałe i będziesz ich przestrzegać”.

Dodaj komentarz