Wydarzenia z 2021 roku Wikipedia określa mianem “kryzysu migracyjnego na granicy Białorusi z Unią Europejską”. Doszło do niego na skutek zorganizowanego przerzutu imigrantów i uchodźców z krajów Bliskiego Wschodu oraz Afryki, m.in. przez granicę białorusko-polską w odwecie za unijne sankcje wobec Białorusi. Polska zareagowała wprowadzeniem stanu wyjątkowego, budową muru, cofaniem uchodźców na stronę białoruską.
Mikołaj Grynberg porzucił dybuki, by napisać dokumentalną książkę o współczesnej Polsce. Przybrała formę zbioru wywiadów z aktywistami, osobami niosącymi pomoc, pracownikami Straży Granicznej.
Znajdziemy w nich wiele biblijnych i holokaustowych analogii.
Jedna z osób, która umarła na polsko-białoruskiej granicy miała na imię Issa – Jezus. Stąd wspaniały, dosłowny i przenośny tytuł książki. Święta Rodzina – ciężarna Sara z mężem Palestyńczykiem. Miłosierny Samarytanin – ten, który pomaga człowiekowi w potrzebie, nie różnicując na dobrego białego Ukraińca i złego ciemnoskórego Syryjczyka. Ostatnia Wieczerza przed kolejnym pushback’iem, tyle, że bez zdrajcy. Jedni zatrzaskują drzwi przed nosem i wzywają Straż Graniczną, inni wpuszczają głównymi drzwiami, goszczą suto zastawionym stołem.
Dobry i zły wygląd. Szmalcownik z Podlasia – na 9:00 do kościoła, potem na polowanie do lasu z zamiarem donosu w zamian za korzyści. “Jedna stodoła pomaga, druga wydaje. Jedna chowa, druga pali.” Ukrywanie się w lesie, w życzliwych domach, także przed sąsiadami, robotnikami. Wyrzucanie ludzi na druty, pakowanie na ciężarówki, wywózki. Linia obrony: “Ja tylko wykonuję rozkazy!”. Naście osób zaangażowanych w ratowanie jednego życia. Na końcu Sprawiedliwi odegrają rolę listka figowego i usłyszymy: “Wszyscy Polacy pomagali”.
Strażnicy odpowiedzialni za znęcanie się, gwałty, upokorzenia. Patologiczne funkcjonowanie SOC – Strzeżonych Ośrodków dla Cudzoziemców. Cena, jaką płacą ci, którzy pomagają: załamania, rozpadające się związki, zaniedbywane rodziny, depresja, początki nałogów, szybsze starzenie się.
Najgorsza jest bezsilność, poczucie doraźnego działania nieprzekładającego się na trwały efekt. Pozostawianie w lesie ludzi w złym stanie. Podziękowania ratowanych. Powrót do normalności, domu, rodziny.
Mikołaj Grynberg przeciera szlak; tropami, które pozostawia powinni podążać dziennikarze śledczy. Polakom stamtąd i Polakom stąd – spoza przygranicznej strefy – serwuje oskarżenia, wyrzuty sumienia, pochwałę człowieczeństwa, w iście grynbergowski – stonowany sposób.
Aleksandra Buchaniec-Bartczak
Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Agora.

Tak…
Przypomnę tylko że nielegalne przekraczanie granicy nie jest prawem człowieka, a to z tym „listkiem figowym” to nadużycie.
PolubieniePolubienie