Pani Premier, czy zamierza Pani bombardować ludność cywilną podczas nalotów na obrzeża i przedmieścia Kairu?
Czy jest na świecie kraj, który był w stanie wojny i może z całą pewnością powiedzieć: nigdy, nigdy, nigdy, wbrew swojej woli i intencjom, nie uderzył w kogoś lub w coś, co doprowadziłoby do tragedii?
Ale czy pani obecna polityka bombardowania obrzeży Kairu nie doprowadzi prawdopodobnie do kolejnych podobnych błędów lub tragedii? Chodzi mi o to, że wystarczy zestrzelenie jednego z waszych samolotów i zniszczenie szkoły lub szpitala. Te rzeczy muszą zostać wzięte pod uwagę.
Tak, ale nie my umieściliśmy instalacje militarne w pobliżu Kairu. My nie planowaliśmy tego. Ile przypadków znają ludzie na świecie, kiedy to dwie strony toczą wojnę, a jedna z nich powinna ostrzec drugą, że jest tam bomba i trzeba się nią zająć?
Nasze dzieci są w schronach, mieszkają w schronach od dwóch i pół roku. Nie widziałam, nie czytałam ani nie słyszałam, żeby świat był tym tak przerażony.
Ludzie mówią nam: cofnijcie się do granic 67, a wtedy zapanuje pokój. My byliśmy w granicach 67 w czerwcu i 67, i w maju 67. Dlaczego wybuchła wojna?
I zaraz po wojnie powiedzieliśmy: usiądźmy i negocjujmy pokój. Oni tego nie zrobili.
Ludzie na świecie muszą to sobie uświadomić. A dopóki ludzie tego nie zrozumieją, to nie zrozumieją całej sytuacji.
Ten spór z Arabami nie jest sporem o kawałek ziemi. Tu nie chodzi o terytorium. Tu nie chodzi o nic konkretnego. Oni po prostu nie chcą uwierzyć, że mamy jakiekolwiek prawo do istnienia.
Przyzwoici ludzie, ludzie liberalni, ludzie opowiadający się za samostanowieniem, sympatyzują z Palestyńczykami. Każdy ma prawo do samostanowienia, z wyjątkiem nas.
Jesteśmy jedynym narodem na świecie, któremu nie przyznano prawa do samostanowienia. My powinniśmy być, jak widać, mniejszościami na całym świecie i nie mieć prawa do niepodległości.
Czy kiedykolwiek wątpi Pani w słuszność swojej polityki?
Nie, proszę pana. Co ma pan na myśli mówiąc o mojej polityce?
Moją polityką jest utrzymanie naszego narodu przy życiu i zachowanie naszej niepodległości.
Polskie tłumaczenie Alex Wieseltier
