NIE TYLKO KIELCE

Hila Marcinkowska

Kielce nie były pierwszym miejscem, gdzie nie chciano powracających Żydów. Wcześniej przeprowadzono pogromy w Rzeszowie, Przemyślu (oba w czerwcu 1945 roku) i Krakowie (w sierpniu). Były one najczęściej efektem pomówień i fałszywych oskarżeń przeciwko ludności żydowskiej, a jednocześnie reakcją na dramat drugiej wojny światowej.

Późnym wieczorem 11 czerwca 1945 roku w Rzeszowie, w piwnicy kamienicy przy ulicy Tannenbauma 12 (dziś ulica Okrzei), znaleziono zmasakrowane zwłoki dziewięcioletniej Broni Mendoń. Ciało dziewczynki odnalazł kilkunastoletni chłopiec, Kazimierz Woźniak. Zwłoki znajdowały się w okropnym stanie, skóra z twarzy dziewczynki była zdarta, a mięśnie nóg i rąk powycinane. O zbrodnię oskarżono mieszkańców kamienicy. Tak się złożyło, że byli to Żydzi.

W kamienicy przy Tannenbauma 12 na drugim piętrze mieszkało kilkunastu Żydów – opowiada Moryc Rosen. – W ich mieszkaniu znaleziono dowody, które wskazywały, że sprawcą śmierci dziewczynki mógł być któryś z mieszkańców tej kamienicy. Znaleziono nóż i kartkę z zeszytu szkolnego tej dziewczynki. (…) W nocy z 11 na 12 czerwca milicja zatrzymała Żydów z tej kamienicy, a od rana 12 czerwca dokonywano aresztowań innych Żydów, którzy mieszkali przy ulicy Tannenbauma i pobliskiej ulicy Sobieskiego, a także Żydów, którzy w tym dniu znaleźli się na dworcu kolejowym. Zamknięto ponad 150 osób. Po kilku godzinach zatrzymanych zwolniono i jeszcze tego samego dnia większość z nas [Żydów] opuściła Rzeszów. (…) Poszła w miasto plotka, że w piwnicy milicja znalazła ciała kilkunastu polskich dzieci. Wieści szybko rozeszły się po Rzeszowie. W dniu 12 czerwca przy ulicy Tannenbauma 12 zebrał się tłum ludzi. Wznoszono antyżydowskie okrzyki. Bito Żydów, także tych, po których przyszła milicja. Milicjanci nie reagowali, jak tłum linczował ludzi. Czekali spokojnie, a potem zabierali pobitych Żydów na posterunek przy ulicy 3 Maja. Wśród aresztowanych był mój wujek, jego pobili sami milicjanci już na posterunku. Mieszkania aresztowanych Żydów zostały splądrowane, okradziono także fabrykę Landaua. (…) Po kilku dniach prokuratura znów wydała nakaz aresztowania Żydów, tym razem tylko czternastu osób z kamienicy przy Tannenbauma 12. Ale że większość z nas wyjechała z Rzeszowa (zaraz po zwolnieniu), to aresztowano tylko Landesmanna, który jako jeden z nielicznych nie wyjechał z miasta. Trzymali go w więzieniu do listopada 1945 roku. Był tam bity i torturowany przez milicję i współwięźniów, głównie żołnierzy AK. Zwolnili go, a sprawcy morderstwa nigdy nie ustalono.

Część historyków uważa, że wydarzenia w Rzeszowie nie były pogromem, gdyż nikt podczas nich nie poniósł śmierci. Choć oczywiście skala tych wydarzeń była nieporównywalna choćby z pogromem w Krakowie czy pogromem w Kielcach, to jednak byli poszkodowani, pobito ludzi, okradziono i niesłusznie zatrzymano. Efektem były ucieczka rzeszowskich Żydów z miasta, wyjazd do innych miejsc w Polsce i w zdecydowanej większości decyzja o opuszczeniu Polski.

11 sierpnia 1945 roku podczas szabatu doszło do pogromu ludności żydowskiej w Krakowie. Pretekstem do zajścia były pogłoski o tym, że w synagodze znaleziono ciała i krew chrześcijańskich dzieci. Żydów, którzy modlili się w sobotni poranek w synagodze Kupa, zaatakował zgromadzony na pobliskim placu tłum. Ataki rozprzestrzeniły się na pozostałe ulice Kazimierza. Dowodów żydowskiej zbrodni w postaci ciał i krwi nie znaleziono. Sprawa okazała się prowokacją, choć jej winowajców jednoznacznie nie wskazano. W wyniku zajść od strzałów zginęła Róża Berger (inne relacje z tamtych dni wymieniają pięć ofiar śmiertelnych), wiele osób zostało rannych, w tym kilka bardzo ciężko.

Od lata 1945 roku przed synagogą Kupa co chwila dochodziło do wystąpień przeciwko Żydom. Napisaliśmy nawet skargę w tej sprawie do wojewody – opowiada Jakub Jakubowicz. – Pisaliśmy tam, że niemal w każdy piątek, kiedy zaczynała się modlitwa, gromadził się motłoch, szumowiny społeczne i wyrostki, którzy atakowali synagogę, obrzucali budynek kamieniami, niszcząc dach i rozbijając okna. Tym aktom towarzyszyły przeraźliwe krzyki, wyzwiska, obelgi i śmiechy, a często też usiłowanie wtargnięcia do wnętrza synagogi. Ataki powtarzały się w każdy piątek. Nasz rabin dwa razy dostał kamieniem. (…) W sierpniu wśród mieszkańców Krakowa zaczęły krążyć pogłoski o odnalezionych ciałach polskich dzieci. Dzieci te miały być okrutnie zamordowane przez Żydów. (…) Wrzało na ulicach, do wybuchu doszło rankiem 11 sierpnia 1945 roku. (…) Synagoga została obrzucona przez dzieciarnię kamieniami, wybiegło z niej kilku Żydów, aby ich odpędzić. Jeden z naszych pochwycił wyrostka rzucającego kamienie w okno bożnicy i uderzył go. Chłopak wyrwał się i uciekł, pobiegł na bazar, krzyczał, że Żydzi próbowali go porwać i zamordować. Plotka bardzo szybko przeszła przez miasto, rosnąc z każdą godziną – w końcowej fazie mówiono o kilkudziesięciorgu dzieciach zabitych przez Żydów. Tłum, w którym znajdowało się wielu pijanych mężczyzn, ruszył w stronę synagogi. Krzyczano: „Bij Żydów!”, „Jak was Hitler nie potrafił wykończyć, to my was wszystkich wykończymy!”, „Mordercy polskich dzieci!”, „Bić drańskich Żydów!”. (…) Splądrowano wiele żydowskich mieszkań, na ulicach dokonywano linczu. Polacy, którzy próbowali stawać w obronie Żydów, obrzucani byli obelgami, grożono im. (…) Po południu tłum wtargnął do synagogi. Zdemolował wnętrze, a z wyniesionych rodałów ułożył stos, który następnie podpalono. Po południu milicja i wojsko rozgoniły tłum.

A tak wydarzenia te widziała Hanna Zajdman:

W pewnym momencie zauważyłam, że ulicznicy zaczepiają nas. Zaczęli krzyczeć: „Żydówy, Żydówy!”. Zebrał się tłum około pięćdziesięciu osób, który otoczył mnie i zaczął bić. Przewrócono mnie i rozebrano buty, zabrano torbę z pieniędzmi, około tysiąca złotych, i zaczęto bić i kopać, i bić. (…) Zawieziono mnie do II Komisariatu MO, gdzie zatelefonowano po karetkę pogotowia. Było tam jeszcze pięć osób, między innymi ciężko poraniona Polka. W karetce pogotowia usłyszałam uwagi sanitariusza i żołnierza eskortującego, którzy wyrażali się o nas jako o żydowskich ścierwach, które muszą ratować, że nie powinni tego robić, żeśmy dzieci pomordowali, że trzeba by nas wszystkich wystrzelać. Zawieziono nas do Szpitala św. Łazarza przy ulicy Kopernika. Pierwsza poszłam na salę operacyjną. Tuż po operacji zjawił się żołnierz, który twierdził, że wszystkich po operacji zabierze do więzienia. Tenże bił jednego z poranionych Żydów czekających na operację. Trzymał nas pod odbezpieczonym karabinem i nie pozwolił napić się wody. Po chwili przyszli trzej kolejarze, z których jeden powiedział: „To skandal, żeby Polak nie miał cywilnej odwagi uderzyć bezbronnego człowieka” – i uderzył rannego Żyda.

Pada wiele pytań, kiedy rozmawiamy o pogromie w Kielcach. Zastanawiamy się, kto sprowokował tę zbrodnię, komu na niej zależało i co spowodowało wzburzenie tłumu, które doprowadziło do tak krwawych zajść. Pytamy także o to, czy wydarzenia kieleckie były inspirowane przez ówczesną władzę albo były efektem jej prowokacji, a może sami Polacy bali się powracających Żydów, a tym samym ich uzasadnionych roszczeń dotyczących zwrotu przedwojennego majątku. Ale to wszystko nie dotyka sedna problemu. Bo przecież zamordowano ludzi, a ktoś tego czynu dokonał, ktoś stracił swe i tak cudem ocalone życie, a inny je odebrał. Czy ktoś na tym zyskał?

Majer Herszkowicz: W Kielcach w 1946 roku było kilkuset Żydów. To byli nie tylko kieleccy Żydzi, drugą grupę stanowili tacy jak ja, czyli Żydzi z okolicznych miasteczek, osoby, które bały się mieszkać w swoich przedwojennych miejscach. A czego się baliśmy? Baliśmy się Polaków. Trzecia grupa to byli Żydzi z najróżniejszych miejsc przedwojennej Polski, których los rzucił akurat tutaj. Wielu z nas już wtedy myślało o emigracji, trzymaliśmy się więc razem. Przewodził nam doktor Seweryn Kahane. (…) Był 4 lipca 1946 roku, na ulicy Planty 7 zebrał się tłum. Byli tam również milicjanci i żołnierze. Tłum był wzburzony i wznosił okrzyki. Co się stało? Rozeszła się plotka, że porwano chłopca – Henia Błaszczyka. Ludzie opowiadali sobie, że dzieci są porywane przez Żydów, by pobierać od nich krew na transfuzje dla wycieńczonych pobytem w obozach Żydów. Doszło do przeszukania piwnicy. Tłum wdarł się do budynku, w którym byli zabarykadowani Żydzi.

Israel Terkieltaub: Wkrótce [po rozpoczęciu pogromu] trzej porucznicy weszli do budynku Komitetu Żydowskiego. Byłem wtedy w pokoju doktora Kahane, przewodniczącego kongregacji. Kiedy oficerowie weszli do pokoju, dr Kahane miał w ręku słuchawkę i próbował połączyć się z miastem, ale łączność telefoniczna została przerwana. Oficerowie powiedzieli, że przyszli, aby zabrać broń, na której noszenie niektórzy Żydzi mieli pozwolenie. Jeden z nich (z oficerów) podszedł do dr. Kahane, kazał mu się uspokoić, ponieważ wkrótce będzie po wszystkim, następnie podszedł do niego z tyłu i zastrzelił go z bliskiej odległości strzałem w głowę. Mogło to być około jedenastej. Następną rzeczą, jaką pamiętam, było to, że leżałem nagi między zwłokami. Przed pochowaniem mnie żywcem obronił mnie doktor Balanowski, który zauważył, że ruszam ręką. Poważnie ranny, zostałem zabrany do szpitala w Łodzi, gdzie spędziłem dwa miesiące. (…) Nigdy nie zostałem wezwany do prokuratora lub sądu, aby złożyć zeznanie w sprawie śmierci doktora Kahane i zidentyfikować mordercę.

Wśród ofiar pogromu byli też repatrianci z Rosji, zdemobilizowani żołnierze i Żydzi, którzy przeżyli w obozach i na tak zwanych aryjskich papierach. Pogrom wstrząsnął opinią publiczną w Polsce, nie miano wówczas wątpliwości co do prowokacyjnego podłoża tych zajść.

Scenariusz pogromu do złudzenia przypomina przebieg pogromów żydowskich organizowanych w carskiej Rosji, w Kiszyniowie, Odessie, Homlu czy Kijowie. Nie zapomniano, dokładnie tak jak w słynnym procesie Bejlisa, o „niewinnym dziecku”, które porwano na „macę”. (…) Próby organizowania pogromów żydowskich w Polsce miały miejsce już latem 1945 roku w Rzeszowie, Krakowie, Będzinie, Sosnowcu, Szczecinie, Białymstoku i innych mniejszych miastach. Dlaczego wybrano Kielce na takie zajścia? Nie potrafię odpowiedzieć – relacjonował Majer Herszkowicz.

Podczas pogromu przy ulicy Planty 7/9 w Kielcach zostało zamordowanych 37 Żydów, a kolejnych kilkudziesięciu zostało rannych. W protokole z oględzin zwłok ofiar czytamy:

Zwłoki płci męskiej, odżywienia miernego, długość 155 cm, z wyglądu około 25 lat. Zwłoki płci żeńskiej, odżywienia miernego, długości 153 cm, z wyglądu około 15–16 lat. Na lewym przedramieniu tatuaż: B-1119, A-16416, A-61910 [„A” jak Auschwitz, „B” jak Bergen-Belsen].

Pogromy z 1945 roku nie wpłynęły znacząco na emigrację ocalonych Żydów, dopiero wydarzenia kieleckie i morderstwa, których się dopuszczono w ich efekcie, wywołały masową ucieczkę ludności żydowskiej. W sierpniu 1946 roku Polskę opuściły 33 tysiące Żydów.

Zdjęcie wykorzystane w tekście autorstwa Pawła Baranowskiego/PAP

5 myśli na temat “NIE TYLKO KIELCE

  1. No cóż, ciemnota nie zna granic, kto inspirował ciemny tłum? Duża część komunistycznych decydentów to byli Żydzi i to jest Fakt! Czemu Polacy tak nienawidzili Żydów? Myślę że była podobna sytuacja do tej w dzisiejszym Izraelu…
    Wojsko Izraelskie strzela jak do kaczek do Palestyńczyków…W każdym razie jak jakiś człowiek zarzuci Polakom antysemityzm przy mnie,to dostanie po mordzie… Znam i poważam sporo osób pochodzenia Żydowskiego a nawet się przyjaźnie, i w życiu nie pozwolę na obrazę jakiegokolwiek człowieka za pochodzenie,czy kolor a nawet za inne skłonności.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Jeszcze jeden który swoje winy swojego narodu zwala na Żydów,a pro po tego ty jesteś antysemitą i jeśli to jest prawda że masz znajomych Zydów to oni powinni się trzymać jak najdalej od ciebie.

    Polubione przez 1 osoba

  3. “Many questions are asked when we talk about the pogrom in Kielce. We wonder who provoked this crime, who cared about it and what caused the crowd to stir up, which led to such bloody incidents.”

    You ignore any consideration of NKVD involvement and instead want to blame the Poles. As I have already pointed out in my comment to your previous post “Pogrom Kielecki: Provocation Does Not Justify”, the available empirical evidence strongly indicates Kielce was not only Soviet-staged but also was intended to defame Poland so as to draw the world’s attention away from Soviet atrocities.

    “The 1945 pogroms did not significantly affect the emigration of the surviving Jews, only the Kielce events and the murders that resulted from them caused a mass escape of the Jewish population. In August 1946, 33,000 Jews left Poland.”

    As I have already pointed out in my comment to your previous post “Pogrom Kielecki: Provocation Does Not Justify”, because Jews would not ordinarily set out for the unknown, factors which would incline them to want to emigrate were necessary. For this there was nothing better than pogroms: for a nation which had only recently lifted its head from the wartime execution block, oftentimes having lost entire families and communities, the threat of death was reason enough to want to flee, leaving everything behind and beginning life anew.

    Polubienie

  4. Jacek, Twoje komentarze robia sie juz niesmaczne, jak p. Wiseltier pisal o nadreprezentacji oficerow UB pochodzenia zydowskiego ,badz o niechlubnej roli policji zyd. w gettach to bylo dobrze . Jakbys uwazniej czytal to forum, to zauwazylbys , ze nie unika sie tu tematow drazliwych, dzis tez mysle niepoprawnych. W najnowszej recenzji negatywnym bohaterem jest nieslawnej pamieci Salomon Morel i juz sam opis przyprawia o dreszcze. I to sie wszystko dobrze czyta, ale jak sie pojawi opis wydarzen kieleckich to sie zaraz uaktywniasz. Wg mnie jakas holota dala sie wtedy sprowokowac , ale ktos tych ludzi zamordowal jednak. To ciemniejsza strona w naszych stosunkach ,ale na szczescie nie jedyna.Zamiast sie wiecznie zapieniac lepiej wyluskac te dobre strony, ktore sa przeciez. Wydaje mi sie , ze Kielce nas oskarzaja, ale na szczescie sa drzewka w Yad Washem..

    Polubienie

Odpowiedz na Eugene Sokolowski Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s