Według judaizmu, Boga nie odnajdziemy w zachodzie słońca, widoku majestatycznych gór, nieskończoności oceanu, firmamencie z milionami gwiazd, ani w tajemniczej naturze kota, czy misternej budowie koralowca.
To wszystko jest dziełem Boga, ale nie ma Go w tych wspaniałościach.
Przy całym swoim nieogarnionym skomplikowaniu, żaden Boski twór, żadna kreacja nie były „stworzone według istoty Boga”.
Poza jednym wyjątkiem.
Jest nim człowiek. „I powiedział Bóg: Uczyńmy człowieka według naszej istoty [i] naszego umysłu”.
Boga, według judaizmu, odnajdziemy najpełniej w człowieku w jego moralnym działaniu – wedle nauk Tory, w jego etyce. Wówczas, gdy wypełnia etyczne przykazania i stosuje się do nich w swoim życiu.
Jak pisze rabin Abraham J. Heschel: „Spotkanie z człowiekiem jest okazją, aby przyjrzeć się obrazowi Boga, by poczuć obecność Boga. Zgodnie z pewną interpretacją rabiniczną Bóg powiedział do Mojżesza: „Zawsze gdy ujrzysz ślad człowieka, ja będę stał przed tobą”.
