ŻYDZI W HOLANDII – HISTORIA I TERAŹNIEJSZOŚĆ

Aż do XX wieku Żydzi stanowili integralną część handlowego oraz kulturalnego krajobrazu Niderlandów. Jeszcze w latach 30 schroniło się w Holandii wielu Żydów uciekających przed prześladowaniami, szczególnie z Niemiec (w tym rodzina Anne Frank).

W miasteczku Appingedam, w okolicach którego mieszkam, przy wąskiej uliczce, jakby przypadkiem wciśniętej w rzędy nowo wybudowanych domów domów, stoi pochylony budynek. To dawna synagoga. Tuż obok proty, niewielki obelisk z czarnego marmuru. Są na nim wyryte nazwiska 142 osób, żydowskich mieszkańców Appingedamu, którzy w lutym 1942 roku zostali wywiezieni do Auschwitz. W ciągu jednej nocy skończyło się wszystko. Całe wielowiekowe istnienie małej społeczności żydowskiej w tym miejscu. Powtarzające się nazwiska, Bell, Cohen, Bakker, Kramer, van Veen.. nikt nie wrócił.

Parę lat temu, przejeżdżając tamtędy na rowerze,zatrzymałam się i po raz kolejny przeczytałam krótką historię tego miejsca. Nagle obok mnie przystanęła starsza kobieta. Trwałyśmy tak chwilę w milczeniu. Gdy odchodziłam, dotknęła mego ramienia i powiedziała ”Należny pamiętać…miłego dnia Ci życzę”. Żydzi w Holandii? Ich istnienie tu, w tym niewielkim Kraju poprzecinanym kanałami i groblami, budującym swą potęgę na handlu jest wpisane w jego historię. Religijne wstrząsy, wojujący hiszpański katolicyzm,….Symbioza i pogramy, złoty holenderski wiek i obóz Westerborg, Boruch Spinoza i Anne Frank. Ajax Amsterdam. Najstarsze archiwalne dowody na istnienie społeczności żydowskiej w Niderlandach sięgają 1295 roku. Wtedy to po raz pierwszy odnotowano istnienie większych skupisk Żydów w prowincjach Limburg i Brabant, Gelderland. Ta i tak niewielka liczba Żydów zmniejszyła się radykalnie po fali pogromów w latach 1347-49 i późniejszej emigracji. Pierwsza większa liczba Żydów trafiła do Holandii na początku XVI wieku.. Choć niewiele dziś o tym świadczy w tych czasach Niderlandy były schronieniem dla uciekających przed prześladowaniami Żydów z całej Europy. Unia utrechcka z 1579 roku. Gwarantowała tolerancję i wolność, niespotykaną nigdzie indziej. Z jednej strony byli to Żydzi uciekający przed prześladowaniami Inkwizycji w Hiszpanii i Portugalii, z drugiej, szczególnie w czasach Wojny Trzydziestoletniej, uciekinierzy z Niemiec, Polski i Rosji. Tych pierwszych identyfikowano za pomocą takich nazwisk jak Nunes, Pinto, Cardozo. Było wśród nich wielu bogatych kupców, których kontakty handlowe z Półwyspem Iberyjskim w znacznym stopniu wspomagały Kampanię Wschodnioindyjską i przyczyniły się do bogactwa Niderlandów w tzw. Złotym Wieku. Żydzi sefardyjscy zajmowali się obróbką diamentu, rafinacja cukru produkcją tytoniu. Uprawianie innych rzemiosł zabraniały im surowo Cechy, które z zasady nie przyjmowały Żydów. Odegrali oni także ogromną rolę w życiu kulturalnym i naukowym ówczesnych Niderlandów. Nazwisko Borucha Spinozy, holenderskiego filozofa, żydowskiego pochodzenia jest tego najlepszym przykładem. Wybudowana w Amsterdamie, przez bogatych Sefardyjskich Żydów Synagoga Portugalska, w chwili swego otwarcia – 1675 roku – była największą żydowską świątynią na świecie. Jej świetność w doskonały sposób oddał Bernard Picard w przepięknej rycinie pt. ”Uroczyste oddanie do użytku synagogi Żydów portugalskich w Amsterdamie”. W komentarzu pisze. ”Synagoga ta, najpiękniejsza na świecie, dedykowana została z całą solennością dziesiątego dnia miesiąca menahem, roku 5435, czyli 2 sierpnia 1675. Najzacniejsi wśród tamtejszych Żydów mężowie, mogli nieść w procesjach bogato ozdobione zwoje Prawa i podkreślali moment wniesienia świętych pism do synagogi poprzez akty pobożności i nadzwyczajne datki . Święto to trwało przez osiem dni, a w jego rocznicę obchodzi się 2 sierpnia.” 

Bernard Picard ”Uroczyste oddanie do użytku synagogi Żydów portugalskich w Amsterdamie”

Ten francuski malarz i rysownik, który osiedlił sie w Amsterdamie. Przez wiele lat wydawał serie rycin zatytułowanych “Ceremonie i zwyczaje religijne wszystkich ludów świata”. Zaczął od Żydów, których mógł obserwować na miejscu w Amsterdamie. Picard bywał w synagogach i domach żydowskich. Jego ryciny, nacechowane zmysłem obserwacji, sympatia dla modeli i poczucie humoru, stanowią cenny dokument życia holenderskich Żydów w okresie ich największej świetności. Ryciny, są do obejrzenia w Żydowskim Muzeum Historycznym. W przeciwieństwie do bogatych Żydów sefardyjskich, Askenazische jooden należeli do najbiedniejszej warstwy holenderskiego społeczeństwa. Utrzymywali się głównie z handlu obwoźnego, pracy najemnej na roli, rzeźnictwa. Obie grupy żyły odizolowane od siebie, modląc się oddzielnych synagogach. Największa synagoga Żydów aszkenazyjskich była w owym czasie amsterdamska Grote Sjoel wybudowana w 1671r, dzisiaj siedziba Żydowskiego Muzeum Historycznego. Amsterdam wyrósł na główne skupisko społeczności żydowskiej w tych czasach, Jodenbuurt był centrum europejskiego handlu diamentami, rozwoju gospodarczego i kulturalnego społeczności żydowskiej. W 1672 roku zamieszkiwało go 2500 Żydów, w 1700 ..10.000 (największe skupisko Żydów w ówczesnej Europie). Tendencja ta utrzymywała się aż do czasów II wojny światowej. Jedną z najliczniejszych fal emigracji Żydów do Holandii stanowili Żydzi, którzy wyemigrowali z Polski po stłumionym powstaniu kozackim w 1648r. Dzisiaj przypomnieniem tamtych zdarzeń i związków z Polska są swojsko brzmiące nazwiska jakie można znaleźć w archiwach i spisach ludności. Są to Dantzig, Polak, Poland, Polonus, Oosterling. Saul Polonus, Najwyższy Rabin Amsterdamu w latach 1755-90, był jednym z bardziej sławnych Żydów polskich przybyłych do Holandii w XVII wieku.

Aż do XX wieku Żydzi stanowili integralną cześć handlowego i kulturalnego krajobrazu Niderlandów. Jeszcze w latach 30 schroniło się w Holandii wielu Żydów uciekających przed prześladowaniami, szczególnie z Niemiec (w tym rodzina Anne Frank). W przeddzień wybuchu II wojny światowej liczba niderlandzkich Żydów wynosiła ok 150.000. Kiedy w maju 1940 roku, Niemcy zajęli Holandię politykę eksterminacji ludności żydowskiej prowadzili z cała bezwzględnością, niechlubny jest w tym udział samych Holendrów, niestety. Amsterdamska dzielnica żydowska została obdzielona od reszty miasta, utworzono tam getto. Żeby ograniczyć kontakt ze światem zewnętrznym, wystarczyło podnieść zwodzone mosty na granicznych kanałach. Żydom w całym kraju zabroniono korzystać z transportu publicznego, posiadać telefon, obowiązywała godzina policyjna. Łapanki i deportacje trwały do ostatnich dni wojny. Ze 150 000 holenderskich Żydów, w obozach koncentracyjnych (głównie Auschwitz, Sobibór ) zamordowano blisko 112 000. Jeżeli jest się w Holandii i korzysta z własnego środka lokomocji, nie można nie odwiedzić Obozu koncentracyjnego Westerbork (kamp Westerbork), położonego w prowincji Drenthe. To właśnie było miejsce gdzie gromadzono holenderskich Żydów przed wysłaniem ich do obozów śmierci na wschodzie. Z samego obozu nie pozostało wiele, jednak zgromadzone tam pamiątki, dokumenty są bardzo poruszające.

Nationaal Monument Westerbork


Historia tego obozu jest.. prozaiczna, wybaczcie truizm. W przededniu wybuchu II wojny światowej coraz więcej Żydów niemieckich uciekało do Holandii. Rząd Holenderski chciał pozostać w dobrych stosunkach z Rzeszą, kilka tygodni po Nocy Kryształowej, 15 grudnia 193 roku zamknął granicę. Jednak liczba uchodźców była tak duża, iż w lutym 1939 podjęto decyzję o budowie obozu przejściowego. Po wkroczeniu Niemców do Holandii obóz, przechodząc pod niemieckie zarząd. Jego długoletnim Komendantem-do wyzwolenia w kwietniu 1945 r – był Konrad Albert Gemmaker.

W każdy wtorek duży skład towarowy opuszczał Westerborg, Do granicy holendersko-niemieckiej był obsługiwany przez niderlandzkich kolejarzy, potem przejmowali go Niemcy. Składy kierowano do Auschwitz, Bergen-Belsen, Sobiboru. Po trzech dnia pociąg wracał pusty. Zgodnie z niemieckim porządkiem i holenderska sumiennością, od czerwca 1942 do września 1944 roku wywieziono łącznie 102 000 ludzi. Wróciło 5000. Z 245 grupy holenderskich Romów wysłanych z Westerborg, nie wrócił nikt. Gdy 12 kwietnia 1944 kanadyjscy żołnierze wyzwolili Obóz, wciąż znajdowało się tam 850 więźniów czekających na transport. W 1970 roku, Królowa Juliana uroczyście odsłoniła wspaniały pomnik ku czci pamięci więźniów Weserborg. Nationaal Monument Westerbork to pomnik ze 102 tysięcy niewielkich kamieni, poukładanych w grupy, symbolizuje on 102000 wywiezionych. 60 lat po zakończeniu wojny, 11 kwietnia 2005 roku, podczas sympozjum z okazji 30-lecia Centrum Informatie en Documentatie Izrael (CIDI), ówczesny Premier Holandii, Jan Peter Balkenende przeprosił za współprace niderlandzkich urzędników z niemieckim najeźdźca. Przeprosił również za haniebne zaangażowanie Kolei Holenderskich, bez których sumiennego udziału nie możliwe byłoby przeprowadzenie deportacji Żydów holenderskich. Ogólna liczba Żydów, którzy przeżyli wojnę wynosiła 25.000. Jednak ani szybki rozwój gospodarczy Holandii ani materialne i moralne wsparcie rządu nie pomogły zatrzeć doznanej straty. Wielu z ocalałych Żydów opuściło Holandię, nie widząc dla siebie żadnych perspektyw. Ci, którzy zostali, przyczynili się do odrodzenia życia społeczności żydowskiej w Holandii, choć dokonało się ono, jednak w dramatycznie ograniczonej w stosunku do sytuacji przedwojennej skali. Holendrzy z wyraźnym szacunkiem odnoszą się do kulturalnego dziedzictwa Żydów, odnowili na koszt publiczny wiele dawnych synagog, niektóre z nich zwracając odradzającym się gminom żydowskim. 

W Holandii żyje obecnie ok 40.000 Żydów, większość z nich w Amsterdamie i okolicach a także Amstelveen, Den Haag, Utrechcie, Groningen i Rotterdamie, gdzie skupiają się przeważnie emigranci z dawnych republik Związku Radzieckiego. Judaizm w Niderlandach skalda się z wielu prądów, od liberalnego, który trafił do Holandii wraz z niemieckimi uchodźcami w latach 30. Dzisiaj, pod kierownictwem wykształconych w Londynie i USA Rabinów cieszy sie dużą popularnością. Znacznie gorzej wygląda sytuacja nurtu ortodoksyjnego a mające za sobą kilkuwiekową tradycję gminy sefardyjskie zniknęły w następstwie Holokaustu. Pozostali w Holandii ortodoksi skupieni są w dwóch niewielkie gminy (Portugees-Israëlietische Synagoge) w Amsterdamie i Amstelveen. Pod ich ochroną i w zarządzie pozostaje nastraszy żydowski cmentarz Beth Haim w Ouderkerk aan de Amstel. Największym zgromadzeniem skupiającym holenderskich Żydów jest – Nederlands Israëlitisch Kerkgenootschap w ramach tego ruchu działa ponad 40 synagog w całej Holandii, z tego 13 w samym Amsterdamie do ich zarządu należny także ponad 350 kirkutów. NIK charakteryzuje siebie jako „Traditioneel Asjkenazisch”, opartym na Torze,Tradycji,Tolerancji i w zgodzie z halachą. NIK postawił sobie za cel bycie zgromadzeniem, w którym, każdy, kto wg Halachy jest Żydem, niezależnie od stopnia własnej religijności , mam równe prawa może się czuć jak w domu” – (NIK-jaarverslag 1993) Głownem Rabinem NIK jest Raphael Evers, będący także Rektorem Nederlands Israelitisch Seminarium. Zgromadzenie prowadzi bardzo szeroko zakrojona działalność informacyjna, edukacyjną i kulturalna. Organizuje wiele wartościowych kursów -min. nauki hebrajskiego dla dzieci, dorosłych, publikuje książki o judaizmie, zajmuje się ochroną kirkutów, kontrolą koszerności itp. Do innych ruchów skupiających holenderskich Żydów nalezą – Nederlands Verbond voor Progressief Jodendom, Beit Ha’Chidush, w nurcie judaizmu reformowanego, Klal Israel z jedna progresywna synagogą w Delft. W Holandii są trzy szkoły żydowskie, wszystkie trzy w Amsterdamie (Joods Kindergemeenschap Cheider, Rosj Pina, Maimonides). W ramach NIK działa wspomniane wyżej seminarium rabiniczne.

Działające w Holandii organizacje żydowskie są bardzo aktywne w życiu holenderskiego społeczeństwa. Na wielu płaszczyznach – istnieją liczne kluby sportowe, nawiązujące do tradycji Ajaxu Amsterdam, stowarzyszenia młodzieżowe, kluby zrzeszające sympatyków syjonizmu. Wyliczyć należy choćby – Chabad Nederland,Ahawat Jisraeel, Arza -skupiająca liberalnych zwolenników syjonizmu, Żydzi holenderscy maja swój program w radio i tv – Joodse Omroep (w każdy czwartek i niedzielę), wydawany jest żydowski tygodnik Nieuw Israelietisch Weekblad i kwartalnik „Levend Joods Geloof”. Wielu z czołowych przedstawicieli holenderskiego życia kulturalnego i naukowego przyznaje się otwarcie do swego żydowskiego pochodzenia – min. Johan Cruijf, André van Duin, Jeroen Krabbé, Bram Moszkovitz, Jan Mulder, Trijntje Oosterhuis, Jacques d’Ancona, Annie M.G. Schmidt, Youp van ’t Hek i wielu innych. Pisząc o Żydach w Holandii, która zawsze była symbolem europejskiej tolerancji w stosunku do innych kultur i religii, należny wspomnieć o rosnącym w ostatnich latach antysemityzmie. Poza powszechnym antysemityzmem wśród muzułmańskich imigrantów, w szczególności z Maroka i Turcji, istnieje wyedukowany, wyszukany antysemityzm, który ukrywa się pod antysyjonizmem. Szczególnie głośno zrobiło się po słowach Frosta Bolkesteina, byłego komisarza unijnego, ostrzegającego, że Żydzi nie mają przyszłości w Holandii z powodu niezdarnych działań rządu, który nie jest w stanie zabezpieczyć ich przed antysemityzmem ze strony rosnącej populacji muzułmanów. Filmik zamieszczony na portalu YouTube nagrany z ukrytej kamery w imigranckiej dzielnicy Amsterdamu, na którym widać, jak mężczyzna w jarmułce mija grupę marokańskich nastolatków i jak pod jego adresem padają obelgi i hitlerowskie pozdrowienia, wywołał burze dyskusji w holenderskich ( i nie tylko) mediach. 

…Jest ciepły majowy dzień, centrum Amsterdamu, sławny adres Prinsengracht 263, kamienica nad Kanałem. Tu, od 12 czerwca 1942 do 1 sierpnia 1944 roku trzynastoletnia dziewczyna, Anne Frank ukrywająca się wraz z rodzicami i znajomymi, prowadziła swój „Dziennik.”. Zapiski w formie listów do nieistniejącej przyjaciółki Kitty, pisała początkowo tylko dla siebie, aż wiosną 1944 roku usłyszała w Radiu Oranje (rozgłośni holenderskiej w Londynie w czasie drugiej wojny światowej) przemówienie holenderskiego ministra szkolnictwa na emigracji, Gerrita Bolkesteina. Powiedział on, ze po wojnie muszą zostać zebrane i opublikowane wszystkie świadectwa cierpienia narodu holenderskiego w czasie niemieckiej okupacji. Zachęcał do pisania dzienników. Pod wpływem tego przemówienia Anne postanowiła wydać swój pamiętnik po wojnie jako książkę.

Anne Frank


Rodzina Anne Frank schroniła się w Holandii w roku tuż przed wybuchem wojny, uciekając przed prześladowaniami w Niemczech. Tu Otto Frank prowadził niewielkie przedsiębiorstwo. Po wkroczeniu Niemców do Holandii i w obliczu zagrożenia wywózką do obozu koncentracyjnego, podjęto decyzję o ukryciu się. Najlepszym miejscem była oficyna, na tyłach zakładów Ottona Franka przy Prinsengracht 263. Tam, przy pomocy dwójki zaufanych pracowników, Miep i Jana Gies – przez ponad dwa lata ukrywało się 8 osób. Zapiski zawarte w dzienniku ukazują bardzo wrażliwą, wchodzącą dopiero w życie nastolatkę. Jej cały otaczający świat jest zamknięty w niewielkim budynku – pracowni ojca. Składają się na niego codzienne radości i smutki, kłótnie i nieporozumienia z współlokatorami. Ma marzenia, zakochuje się pierwszym naiwnym uczuciem, nie jest pesymistką, planuje swoje życie po wojnie… pisze – „Nadal wierzę, że ludzie są z natury dobrzy. Któregoś dnia ta okropna wojna się skończy. Przyjdzie czas, gdy znów będziemy zwykłymi ludźmi a nie tylko Żydami”.

4 sierpnia 1944 po zadenuncjowaniu kryjówki Franków przez holenderskiego donosiciela, cała rodzina została przewieziona do obozu koncentracyjnego Westerborg. Stamtąd, ostatnim transportem trafiają do Auschwitz. Anne i jej Siostra Margot ostatecznie trafiły do Bergen-Belsen, gdzie (najprawdopodobniej w lutym lub marcu 1945) umierają na tyfus. Z całej ukrywającej się ósemki przeżył tylko ojciec Otto Frank. Gdy wrócił do Amsterdamu, Miep Gies przekazała mu zapiski córki. Znalazła ona i przechowała pamiętniki Anny porzucone przez żołnierzy podczas aresztowania. Otto Frank całe swoje życie poświecił publikacji i rozpowszechnianiu dziennika córki. Pierwsze wydanie „Dziennika”( holenderski tytuł – „Het Achterhuis”) miało miejsce w 1947 roku. Od tego czasu został on przetłumaczony na ponad 30 języków a utworzonej w Oficynie, gdzie ukrywała się Anne, muzeum odwiedziło ponad milion osób. 

Wychodzę z domu Franków na jasna, zalaną słońcem ulice, przed wejściem kolejka chętnych, którzy chcą odwiedzić Muzeum, po pobliskim kanale przepływa turystyczna barka, przewodnik właśnie opowiada historie tej 13-letniej dziewczynki, zapewne wspomina o tym, iż Nelson Mandela, przebywając w więzieniu czytał „Dziennik Anne Frank”. Anne Frank to jeden z symboli Amsterdamu. Idę powoli w kierunku dworca kolejowego, nadkładając drogi przechodzę obok Synagogi Portugalskiej i Muzeum Historii Żydów. Dziś to prężnie działające muzea i centra kulturalne. Między Muzeum a Synagoga leży niewielki, trójkątny plac, J.D.Meijerplain. W lutym 1941 roku, w odwecie za śmierć u ulicznym starciu miedzy żydowskim ruchem oporu a holenderską partia faszystowską jednego z sympatyków nazizmu, spędzono tu 400 młodych Żydów, których wywieziono następnie samochodami do obozu Mauthausen. Te represje doprowadziły do tzw. Strajku lutowego, zorganizowanego przez komunistyczne podziemie. I pomimo tego, iż sam strajk został szybko stłumiony a strajkujących aresztowano, to była to bardzo ważna demonstracja solidarności z Żydami, wyjątkowa w Holandii, gdzie większość ludzi zachowywała się biernie wobec zbrodni hitlerowskich. Na pamiątkę strajku i represji, co roku 25 lutego odbywa się uroczyste składanie wieńców. Jeszcze 70 lat temu ta okolica byłą pełna Żydów, tu mieszkali, tu prowadzili interesy, tu się uczyli i bawili. Pozostały tylko pomniki…

Spieszę się, muszę zdążyć na popołudniowy pociąg do Antwerpii.. w niedzielę wybiorę się do Parku w centrum, który zaroi się od chasydzkich matek z małymi dziećmi, rezolutnych dziewczynek w długich sukienkach, chłopców z powiewającymi na wietrze pejsami…

Ale to już inna historia, opowiem przy okazji…
Pozdrawiam 
Z Niderlandów mówiła do Was Rita…. duie duie de mazzzel… jak mówią amsterdamscy Żydzi.

Żydowskie Muzeum Historyczne, żródło: internet

Ważne i ciekawe adresy w internecie :
Żydowskie Muzeum Historyczne- http://www.jhm.nl/
Synagoga Portugalska- http://www.portugesesynagoge.nl/
Muzeum Westerborg – http://www.kampwesterbork.nl/
Dom Anne Frank – http://www.annefrank.org/

Jedna myśl na temat “ŻYDZI W HOLANDII – HISTORIA I TERAŹNIEJSZOŚĆ

  1. Bylem dwukrotnie w ‚Domu Anny Frank’NA Prinsengracht ,warto tam pochodzic i podziwiac urokliwe Stare Miasto poprzecinane kanalami. Duzo pozniej czytalem o samej Anne Frank i o ludziach ,ktorzy Ja i Jej rodzine ukrywali. Ze zdumieniem przeczytalem ,ze Ci ludzie , albo zostali zwolnieni bodajze juz tego samego dnia, albo udalo im sie uciec. Nikt nie doznal najmniejszego uszczerbku.Jakze inaczej potoczyly sie losy rodziny Ulmow i setek innych osob ukrywajacych zydow w Polsce- palonych zywcem , rozstrzeliwanych i zabijanych w kazdy mozliwy sposob, taki dysonans… oczywiscie cieszy , ze Ci wspaniali Holendrzy przezyli i doczekali starosci.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s