SZAWUOT

Szawuot zaczyna się po zachodzie słońca w niedzielę, 16 maja.

Szawuot zaczyna się z nastaniem szóstego dnia miesiąca siwan. Talmud naucza, że Bóg dał Dziesięć Oświadczeń dokładnie w noc szóstego siwan (roku 2448 żydowskiego kalendarza – w 1312 roku p.n.e. w kalendarzu gregoriańskim).

Pod górą Synaj „pojawiły się grzmoty i błyskawice i potężny obłok na górze i bardzo donośny dźwięk szofaru” i Bóg zwrócił się do całego ludu (po raz pierwszy i zarazem jedyny): „Ja jestem twój Bóg, który wyprowadził cię z ziemi egipskiej, z domu niewoli”.

To był kulminacyjny moment Wyjścia z niewoli i zarazem najważniejszy w historii Żydów.

…….

Ludzkość od zawsze poszukiwała i dotąd poszukuje sposobu na uczynienie świata trwale lepszym, na wyjście z zaklętego kręgu biedy, głodu, nienawiści, dominacji, niesprawiedliwości, konfliktów, wojen. Bezskutecznie.

A ten sposób został jej przecież już dany. Jest dostępny każdemu na wyciągnięcie ręki i jego wprowadzanie w życie zależy wyłącznie od ludzkiej wolnej woli.

Aseret hadibrot – Dziesięć Oświadczeń Boga – Dekalog.

I. Ja Jestem (Haszem), twój Bóg.

Nie ma wątpliwości, że istnieją moralni ateiści i ludzie niemoralni, a wierzący w Boga. Jednak ateizm nie formułuje systemu zasad etycznych, jakiego wcześniej nie sformułowałby Dekalog, a jedynie systemowi temu odbiera Boga, który jest przecież transcendentnym źródłem etyki, a więc – dla wierzących – nie podlegającym kwestionowaniu. Wszystkie inne zasady i systemy etyczne są z natury podważalne, bo ich twórcą jest zaledwie omylny człowiek. Gdy uznajemy istnienie Boga za źródło etyki, to etyka ta jest aksjomatem – stoi na pewnych podstawach. Jednak bez obecności pierwszego z aseret hadibrot, o tym, jak człowiek ma postępować, decydowałoby ludzkie serce: ono miałoby odróżniać dobro od zła. A serce to emocje. Emocje są bardzo zawodną, nieprzewidywalną podstawą do podejmowania decyzji w sprawach etycznych. Potrzebny jest Bóg, który ustanawia prawo, bo bez akceptacji Jego istnienia, każda zasada, każda reguła postępowania jest ustanowiona przez człowieka, a więc przez człowieka może być również odwołana. Jest chwiejna i niepewna – jest jedynie ludzką opinią.

Mądrzy ateiści powinni pamiętać słowa Voltaire’a: „Si Dieu n’existait pas, il faudrait l’inventer” („Gdyby Bóg nie istniał, koniecznością stałoby się wynalezienie go”).

II. Nie wolno ci mieć innych Bogów oprócz Mnie.Gdy cokolwiek innego niż Bóg – twórca świata i moralności, wymagający od człowieka etycznego traktowania innych ludzi – jest otaczane kultem, pojawia się chaos i zło. Inaczej mówiąc, fałszywym bóstwem, czyli obiektem kultu, może stać się każda – absolutnie KAŻDA! – wartość, dziedzina życia i działalność, którą cenimy tak bardzo, że dla niej, z jej powodu lub w jej imieniu porzucamy zasady odróżniania dobra od zła, czy też uważamy, że może je ona z powodzeniem zastąpić.

Człowiek skonstruowany jest w ten sposób, że nie może żyć bez wiary. Gdy człowiek nie wierzy w Boga, który wymaga od niego etycznego postępowania, wierzy w cokolwiek innego. Niegdyś symbolem takiej fałszywej wiary były posągi („bałwany” – stąd „bałwochwalstwo”); dziś (a także w przeszłości) kultem otaczane jest np. piękno, siła, natura, inteligencja, sztuka, władza, sława, naturalne środowisko, państwo, naród, wódz, partia, postęp, Ludzkość (przez duże „L”), a nawet przekonanie, że żaden bóg nie istnieje.

Niektóre z tych fałszywych bogów są istotnymi i nawet szlachetnymi wartościami w życiu człowieka, ale gdy stają się celami samymi w sobie, prowadzą do zła.

III. Nie wolno ci przysięgać na Imię (Haszem), twojego Boga, na próżno, bo Bóg nie wybaczy temu, kto przysiągł na Jego Imię na próżno

.Jest to jedyne przykazanie, w którym Bóg oświadcza, że jego naruszenie spotka się z nieuniknioną karą! Nawet morderstwo nie jest opatrzone zapewnieniami o tak nieodwracalnej karze!

Przykazanie to rozumie się powszechnie jako zakaz używania i przywoływania Imienia Boga w codziennych sytuacjach życiowych z pewnego rodzaju nonszalancją i brakiem szacunku. Tradycyjne rozumienie żydowskie obejmuje przywoływanie Imienia Boga w przysiędze bezmyślnej i niepotrzebnej. Jednak „Lo tisa” znaczy dosłownie „nie będziesz niósł [podnosił]”. Czasownik ten użyty jest w sensie metaforycznym i oznacza tyle, co „głosić”. Jest to więc zakaz ustanawiania się reprezentantem Boga w złej lub próżnej sprawie, w niegodziwym celu.

Gdy człowiek popełnia zło – dyskredytuje siebie. Jednak gdy człowiek popełnia akt zła w imię Boga ( „niosąc Imię Boga”, czyli „z Imieniem Boga na ustach”) – dyskredytuje także swoim czynem Imię Boga i samego Boga. Znaczenie tego przykazania możemy w pełni zrozumieć oceniając, jak straszliwie zdyskredytowana została idea Boga i religii poprzez prześladowania ludzi z powodów religijnych lub poprzez nieetyczne czyny kapłanów – akty zła dokonywane właśnie „w imię Boga” lub przez ludzi „reprezentujących” Boga.

IV. Pamiętaj [stale] o dniu Szabatu, aby go uświęcać.

Człowiek jest istotą fizyczną i duchową. Przez sześć dni tygodnia dominuje jego strona fizyczna. W Szabat podlega ona wyciszeniu, wyłączeniu i wówczas duchowość człowieka ma szansę na swobodne rozpostarcie skrzydeł.

Celem Szabatu nie jest wstrzymywanie się od pracy. Rezygnacja z wykonywania w Szabat pracy jest środkiem do celu, a nie samym celem. Celem Szabatu nie jest odpoczynek. Odpoczynek jest tylko „produktem ubocznym” Szabatu.

Celem Szabatu jest właśnie uczynienie z tego dnia świątyni w czasie. Jeden dzień bez komputera, bez telewizora, bez najbliższych wychodzących do pracy, bez codziennych obowiązków i nawet bez dotykania pieniędzy.

Szabat jest próbą dania człowiekowi przedsmaku Ery Mesjańskiej. Po sześciu dniach pracy przychodzi czas zastanowienia, refleksji i chwila na udzielenie sobie odpowiedzi na najważniejsze pytania. Na przykład: jaki jest ostateczny – w wymiarze naszego życia – sens i cel całotygodniowego wysiłku i gonitwy. Kolacja szabatowa trwa długo. Nikt przecież nie spieszy się do pracy ani do żadnych obowiązków następnego ranka. Ludzie – rodzina i przyjaciele – mają czas, aby porozumieć się w specjalny, głębszy sposób; skupić się na sobie nawzajem. Szabat umacnia życie rodzinne i przyjaźnie. Ludzie przerywają swoją ingerencję (zarówno destrukcyjną, jak i twórczą) w Naturę. Tak, jak nie rządzą innymi ludźmi, nie podporządkowują sobie też – zwłaszcza rezygnując z posługiwania się wszelkimi urządzeniami mechanicznymi – Natury, pozwalając jej na odpoczynek od człowieka.

Tora mówi, że Szabat jest „dla Boga”. Przez całe sześć dni tygodnia człowiek skupia się na tym, czym człowiek chciałby być, co chciałby osiągnąć w świecie społecznym (w pracy, w szkole, w swoich zainteresowaniach i pasjach). Jednak w Szabat człowiek skupia się na tym, czym Bóg chciałby, aby był człowiek.

V. Szanuj twojego ojca i twoją matkę.

Jest rzeczą naturalną dla ludzi starych, że w pewnym momencie swojego życia stają się już wyłącznie ciężarem dla wszystkich: najbliższych, ale i nawet dla ludzi mijających ich na ulicach. Nie mogą już funkcjonować, jak potrafili dawniej, tylko trwają bezczynnie, często w bólu, chorobach i bezradności – do niczego już się nikomu nie przydając. Jest z nimi tylko kłopot. Są zbędni. Przykazanie ‚Szanuj twojego ojca i twoją matkę’ zostało dane właśnie precyzyjnie na tę sytuację.

Gur Arje ha-Lewi ben Benjamin Finzi, Rabin Mantui, Meleket Maszewet, XVII wiek.

VI. Nie wolno ci mordować.

Zakaz mordowania jest zakazem każdego niesprawiedliwego, nieetycznego odbierania życia. Może jednak istnieć – w sytuacjach wyjątkowych – etyczne i sprawiedliwe odbieranie życia i tego to przykazanie nie zakazuje. Przykazanie nie brzmi bowiem „nie zabijaj”, choć ta błędna wersja jest powszechnie znana.

W Torze nie ma takiego przykazania – są sytuacje, w których zabijanie jest bezwzględnie nakazane, etycznie uzasadnione i konieczne.

Błędny przekład tego przykazania spowodował współcześnie spopularyzowanie poglądu, że szeroko rozumiany pacyfizm jest postawą wysoce moralną. Niestety jest dokładnie odwrotnie: pacyfizm to wspólnik morderców, ponieważ z założenia przeciwstawia się działaniu, które jako jedyne może naprawdę skutecznie powstrzymać mordowanie. Działaniem tym jest zabicie mordercy.

VII. Nie wolno ci cudzołożyć.

Zauważmy, że większość aseret hadibrot zakazuje pozbawiania bardzo szeroko rozumianej własności. Zakaz mordowania – zakazuje odbierania życia, najważniejszej „własności”, jaką może mieć człowiek. Nakaz szacunku wobec rodziców, zakazuje odbierania im cechy „rodzicielstwa”, gdy w starości wszystkie ich inne cechy ulegają „wyłączeniu”. Zakaz „świadczenia przeciwko bliźniemu jako fałszywy świadek” zakazuje odbierania innym należnej im sprawiedliwości. Przykazanie zakazujące cudzołóstwa oryginalnie zakazuje odbierania mężowi żony, czyli zakazuje stosunku seksualnego z kobietą zamężną. Jest tak, ponieważ mężczyzna mógł w zgodzie prawem religijnym mieć więcej niż jedną żonę, ale kobieta mogła mieć zawsze tylko jednego męża.

Jak wiadomo, współcześnie powszechne rozumienie tego przykazania w kulturze Zachodu bywa szersze i dotyczy zakazu stosunków seksualnych poza małżeństwem. Ma zabezpieczać rodzinę – instytucję, która zdecydowanie lepiej niż jakiekolwiek programy społeczne chroni przed biedą i wszystkimi związanymi z nią patologiami.

VIII. Nie wolno ci kraść.

Znamienne, że tradycyjne rozumienie tego przykazania brzmi w judaizmie: „Nie wolno ci porywać [człowieka]”. Ludzka wolność jest bowiem jego najważniejszą własnością, gdy więc zostaje mu ona odebrana (w jakiejkolwiek formie niewolnictwa), nic, co wypracowuje, nie należy już do niego. Szersze rozumienie tego przykazania dotyczy ochrony świętości własności prywatnej. Prawo do posiadania czyni możliwym powstanie i rozwój cywilizacji. Aby istniała ludzka odpowiedzialność za świat, musi istnieć najpierw odpowiedzialność za to, co należy do indywidualnego człowieka, co zdobywa on własnym wysiłkiem. Prawo do posiadania daje człowiekowi nie tylko poczucie odpowiedzialności, ale także godności. Jak wspominaliśmy, wiele innych przykazań wśród Aseret hadibrot zakazuje pozbawiania bardzo szeroko rozumianej własności (począwszy od życia człowieka [„nie morduj”]). Można powiedzieć, że w znacznym stopniu na ochronie tego, co należy do człowieka, a więc na ochronie samej idei WŁASNOŚCI oparta jest moralność Tory, a więc i etycznego monoteizmu.

IX. Nie wolno ci świadczyć przeciwko twojemu bliźniemu jako fałszywy świadek.

Kłamstwo znajduje się u korzeni większości zła. To pierwszy wymiar tego przykazania. Na kłamstwach opierały i opierają się wszelkie dyktatury, tyranie, totalitaryzmy. Z kłamstwa wyrasta nienawiść zarówno do indywidualnych ludzi, jak i do całych grup. Czy na przykład bez kłamstw na temat Żydów, które spowodowały ich odczłowieczenie, byłoby możliwe mordowanie w czasie Zagłady żydowskich niemowląt, które nikomu nie zawiniły? Czy bez kłamstw na temat np. Murzynów, kłamstw o ich niepełnym człowieczeństwie, byłyby możliwe wieki niewolnictwa?

Drugi wymiar tego zakazu, to składanie fałszywego świadectwa przeciw innemu człowiekowi w sytuacjach szczególnych, czyli w sądzie, pod przysięgą. Jest to próba kradzieży: próba pozbawienia bliźniego należnej mu sprawiedliwości.

X. Nie wolno ci pożądać (…) niczego, co należy do twojego bliźniego.

Jest to przykazanie w jakimś sensie nietypowe, bo Tora z reguły zakazuje konkretnych czynów, a nie uczuć, a pożądanie jest przecież uczuciem. Jednak pożądanie cudzej własności jest uczuciem wyjątkowo niszczącym, bo poddanie się mu prowadzi z reguły do złamania innych przykazań – do świadczenia przeciw bliźniemu jako fałszywy świadek, do kradzieży, nawet do morderstwa.

Zakaz pożądania tego, co należy do innych, nie jest jednoznaczny z zakazem dążenia do posiadania tego, co mają inni. Nie chodzi o to, aby nie dążyć na przykład do posiadania takiego nowego mercedesa, jakiego ma bliźni, ale nie tego mercedesa, którego ma bliźni.

Wiele krwawych i totalitarnych ruchów politycznych XX wieku zawdzięczało swój sukces odpowiedniemu manipulowaniu uczuciem pożądania cudzej własności i wiążącym się z tym uczuciem zawiści. Te dwa uczucia stały się w znacznej mierze siłą napędową komunistycznych rewolucji, a także składnikiem propagandy nazistowskiej

……..

Gdyby ludzie przestrzegali aseret hadibrot – tych prostych, jasnych i podstawowych zasad etycznych oraz reguł wznoszenia się na wyższy poziom duchowy – świat stałby się z miejsca bliski epoce mesjańskiej.

I jeszcze jedna obserwacja: nie istnieje i nigdy nie powstanie żaden lepszy sposób, który mógłby obyć się bez tych etycznych reguł. Bez ich przestrzegania nie ma ucieczki od ograniczeń, jakie nakłada na człowieka jego własny egoizm

….

Aseret hadibrot spisane były na dwóch tablicach, na każdej znajdowało się ich pięć.

Na pierwszej – przykazania dotyczące relacji pomiędzy człowiekiem a Bogiem (bein adam leMakom) [przykazanie o szacunku dla rodziców obejmuje trzeciego partnera w stworzeniu człowieka – Boga], a na drugiej – dotyczące relacji pomiędzy człowiekiem a drugim człowiekiem (bein adam lechawero).

Aseret hadibrot – w tradycji rabinicznej – to Dziesięć Oświadczeń, Dziesięć Dekretów Boga. Natomiast w Torze określane są one jako aseret hadewarim (Dziesięć Orzeczeń [Rzeczy lub Słów]) (Szemot 34:28, Dewarim 4:13 i 10:4).

Oba te określenia znaczą w zasadzie to samo, ale tłumaczenie ich jako „przykazania”, jest co prawda przyjęte, lecz bardzo nieprecyzyjne. Gdyby tzw. Dziesięć Przykazań nazywało się w hebrajskim rzeczywiście „przykazaniami”, to ich oryginalna nazwa brzmiałaby aseret hamicwot [micwa=przykazanie].

Opracował: Paweł Jędrzejewski

Obraz: „Mojżesz na górze Synaj”, Jean-Léon Gérôme (1824-1904)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s