Tom esejów Ayi Kōdy emanuje stonowaną, wszechobecną (dotyczy także czcionki) zielenią, ma stylową japońską okładkę i schematyczne rysunki drzew oddzielające poszczególne opowieści. Wyobraźnią czytelnika niepodzielnie włada słowo.
Dlaczego drzewa? Autorka podaje trzy powody: wieś, na której dorastała w otoczeniu roślin; rodziców, którzy dbali, by ich dzieci dobrze znały przyrodę; siostrę, której zazdrościła uprzywilejowanej pozycji botanicznego geniusza.
Być może najważniejsze jest jednak wyznanie: “(…) po prostu drzewa i krzewy, które otaczają mnie każdego dnia, które widzę i o których słyszę, dodają trochę szczęścia do mojego życia. Tylko tyle.”
Świerk ajański, glicynia, cyprys japoński, kryptomeria, wierzba, topola, kamforowiec… Oczywiście nie mogło zabraknąć słynnych kwitnących wiśni – jednego z roślinnych symboli kraju.
“Drzewa stroją się w liście niczym w najpiękniejsze kimona.” Dekor kryptomerii – pionowe pasy, sosny – płytki skorupy żółwia, miłorzębu – pionowa siateczka, platana wschodniego – mocny splot, stewarcji – gładkość bez wzoru. “Kimona drzew” to jeden z piękniejszych esejów.
“Kwiaty i wierzby” – ten także lubię, przywołuje skojarzenia z Testem Kocha – Rysunkiem drzewa. Autorka opisuje pięknie kwitnącą wiśnię wyrastającą z wiekowych korzeni, przypominających bryły guzowatej skały.
Korzenie, pień, korona – każdy element rysunku jest interpretowany jako projekcja określonych aspektów osobowości, relacji z sobą i otoczeniem.
Ate – wada drewna i zaleta drzewa idą w parze z nowoczesnym podejściem do cech charakteru, bez sztywnego podziału na pozytywne i negatywne. Ta sama cecha może być różnie interpretowana w zależności od okoliczności.
Wygięcia, skręcenia pnia, które dowodzą walki drzewa z przeciwnościami aury i gleby, po jego ścięciu sprawiają, że jako drewno, a więc materiał do dalszej obróbki staje się ono bezużyteczne.
Autorka zaprasza czytelnika w intymną podróż do świata przyrody, zachęca do poetyckiej medytacji na temat relacji człowieka z naturą, zderza proste obserwacje z pogłębioną refleksją.
dotykam drzewa
na długo pozostaję
wolna od pytań*
Podobnie czuję się po lekturze esejów Ayi Kōdy.
* Aleksandra Buchaniec-Bartczak
Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Literanova.

