…bardzo dawno temu, mniej więcej w zeszły piątek… – Jan Tomasz Gross, Aleksandra Pawlicka

Ta książka ukazała się jesienią 2018, ale skoro piszę o niej dzisiaj – niech będzie noworoczną petardą. Mowa o wywiadzie-rzece Aleksandry Pawlickiej z Janem Tomaszem Grossem.

Czytacie dalej?

Gross to ten, który w swoich książkach rozprawia się z mitem kolaboracji Żydów z Sowietami na ziemiach zajętych w 1939 przez Armię Czerwoną; który pisze o kopaczach z Treblinki i powojennych mordach Polaków na Żydach. Na zawsze pozostanie tym, który powiadomił świat o zbrodni w Jedwabnem.

Gross to ten, który przeorał polską świadomość; ten, który robi Polakom grupową, narodową psychoterapię – psychoterapię metodą zanurzania. Z trudną prawdą historyczną konfrontuje nas mocno i otwarcie. Możemy się spierać, co do technik; jedno pozostaje pewne – żeby terapia była skuteczna, musi boleć.

Gdzie zatem tkwi “problem Grossa”? Nie mamy do niego zaufania, w przeciwieństwie do Szewacha Weissa. Tak się składa, że niedawno wyszedł także wywiad-rzeka z byłym ambasadorem Izraela w Polsce i orędownikiem polsko-żydowskiej sprawy w Izraelu. Weiss mówi to samo, co Gross, tyle że – trzymając się terminologii psychologicznej – stosuje metodę systematycznej desensytyzacji i… coraz częściej czuje się dyżurnym, marionetkowym Żydem.

Gross to wojownik, nawet jeśli uzbrojony jedynie w niewyparzony język i ostre pióro. Dzięki nim zasługuje na miano papierka lakmusowego polskiego antysemityzmu.

Coraz częściej zastanawiam się, czy prawda historyczna jest bardziej trudna, czy bardziej niewygodna? Bo jeśli niewygodna, zatem doskonała do manipulowania. Przez rządzących, dla których “polska historia to “kamienie rzucane na szaniec”, a nie w innych”. Kolejne wybielone karty zamieniają się w zwykły papier toaletowy.

Zaś Przyzwoici i Sprawiedliwi, jak Karski, czy Sendlerowa stają się dyżurnymi, marionetkowymi Polakami. Prawda jest taka, że ratowanie Żydów nie było powodem do dumy po wojnie. Obawiano się najbliższego otoczenia – samosądów, gróźb, w najlepszym razie ostracyzmu.

Budować trudno, burzyć łatwo, a Historia lubi się powtarzać. Do tej pory Gross był historykiem. W Polsce rządzonej przez PiS ma szansę zostać prorokiem.

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa W.A.B.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s