A.J. Heschel: „współcześni Żydzi są posłańcem, który zapomniał o swoim posłannictwie”…

Idea „wybrania” wywodzi się z Tory.

„Wybranie” nie oznacza jednak – wbrew mylnej i dość często pojawiającej się opinii – ustanowienia Żydów ponad innymi narodami, ich wywyższenia, ale wyznaczenie (wybranie) ich spośród innych ludów do wykonywania określonego zadania. Jest nim przyprowadzenie ludzkości pod górę Synaj, gdzie Żydzi otrzymali Torę. Jest nim prezentowanie ludzkości idei Jednego, Jedynego Boga, który wymaga od człowieka moralnego postępowania wobec innych ludzi (etyczny monoteizm).Etyczny monoteizm oznacza, że istnieje jeden Bóg, a więc i jeden moralny normatyw, który On ogłosił. Oznacza także, że Bóg rozlicza wszystkich ludzi z przestrzegania tego normatywu. To jest cel żydowskiego wybrania. Przed Żydami nigdy nie zostało postawione zadanie, aby doprowadzić świat do judaizmu, ale aby doprowadzić świat do Boga i do wartości, które znajdują się w Torze.

Dlaczego akurat Żydzi zostali wybrani do spełnienia tej misji?

Jedna z koncepcji głosi, że dlatego, iż byli narodem małym, nielicznym, niepozornym. Bóg nazywa lud Jisraela „szczególną własnością [skarbem]” (po hebrajsku: am segula) i Tora tłumaczy: „Nie dlatego Bóg zapragnął was i wybrał, bo jesteście liczniejsi niż wszystkie [inne] ludy – [przeciwnie], jesteście ze wszystkich ludów najmniejsi” (Dewarim 7, 7). Bóg więc – można interpretować – chciał, aby Jego posłaniec był niepozorny. Chciał, aby to idea przekazywana ludzkości przez tego posłańca zwyciężała, a nie posłaniec. Im słabszy jest ten, kogo się posyła, tym bardziej tryumf idei, którą głosi, jest tryumfem i zasługą samej idei, a nie posłańca! Gdyby do spełnienia misji wybrany został naród potężny, liczny – jego sukces w przybliżaniu ludzkości idei Boga byłby przypisany potędze tego narodu, a nie sile idei moralnego, Jedynego Boga. Żydzi są narodem „najmniejszym”. „Jestem prochem i popiołem” mówi o sobie Awraham (Bereszit 18, 27), a Mosze (Mojżesz) i Aharon (Aaron) pytają: „Kim my jesteśmy?” (Szemot 16, 7) – zauważa Raszi.Jednak rozumienie misji, jaką mają Żydzi spełnić, przeżywa kryzys. Zauważył to rabin Abraham J. Heschel, stwierdzając z goryczą, że

współcześni Żydzi są posłańcem, który zapomniał o swoim posłannictwie.

Jak należy rozumieć te słowa?

Po pierwsze, historia potoczyła się w ten sposób, że od prawie dwóch tysięcy lat najważniejszym celem Żydów i judaizmu było przetrwanie. Taka postawa stała się przyczyną izolacji i zamknięcia na świat. Idea wybrania musiała zawiesić swój uniwersalny wymiar sugerowany w księgach Proroków.

Po drugie, Żydzi zlaicyzowani pozostali często wierni tylko pierwszej części żydowskiej misji: „doskonaleniu świata” („tikkun olam”), ale pomijali (i pomijają nadal) drugą część, nie mniej istotną, a zawartą w słowach: „poprzez Królestwo Wszechmogącego”! Takie właśnie niedoskonałe, ułomne próby wypełniania misji przez Żydów, z pominięciem Boga jako podstawy moralnego ładu, manifestowały się w znacznym udziałem Żydów we wszelkiego rodzaju radykalnych ruchach społecznych w XX wieku (czego najbardziej skrajnym przekładem jest komunizm).

Wysiłki zmierzające do naprawiania, doskonalenia świata bez uwzględnienia obecności w nim Boga, muszą – zdaniem judaizmu – prowadzić do katastrofalnych rezultatów, ponieważ brak Boga (np. programowo charakterystyczny dla komunizmu) powoduje nieuchronnie najpierw zerwanie ze źródłem, z którego czerpią swoją siłę, a w konsekwencji odejście od zasad etycznych (odrzucenie przykazań), co w rezultacie prowadzi do ludzkiej krzywdy.

Rabin Heschel powiedział o współczesnych konsekwencjach tego procesu: „Powstaje sytuacja ‚Głos jest głosem Ezawa, a ręce są rękami Jakuba’. Fizycznie jesteśmy Żydami, ale duchowo następuje przerażająca asymilacja. Żydowscy przywódcy mówią o społecznych i politycznych problemach głosem Ezawa, podczas gdy świat oczekuje wygłodniały nowego, duchowego słowa wypowiadanego głosem Żydów„. Tikkun olam to program moralnego i duchowego postępu, a nie program społecznych lub politycznych akcji. Dlatego „Jest ironią, że żydowscy obrońcy ‚aborcji na żądanie’ określają ‚prawo wyboru’ jako przykład tikkun olam, podczas gdy pierwotny sens tego terminu w literaturze rabinicznej odnosi się do ludzkiego obowiązku zaludnienia ziemi” – pisze uczeń Heschela, rabin Byron Sherwin, wsłuchując się w „głos Ezawa” wydobywający się z ust Żydów.

Niereligijni Żydzi (zjawisko nowe, efekt Haskali, czyli żydowskiego Oświecenia – w zasadzie dopiero od XIX wieku na większą skalę) nie utracili wiary, że trzeba zmieniać świat. Wyrośli przecież w środowisku, w którym rozważania etyczne były zajęciem codziennym, jeśli nie codzienną obsesją, a podstawową uzupełniającą lekturą religijną był traktat talmudyczny Pirke Awot („Sentencje ojców”), skoncentrowany przede wszystkim na zagadnieniach etycznych i wzywający do działania słowami mędrca Hillela: „l jeśli nie teraz – (to) kiedy?”.

Ten sposób postrzegania świata i roli w nim człowieka, głęboko i trwale wpisał się w świadomość i podświadomość kultury żydowskiej. Stąd właśnie szczególnie intensywny udział sekularnych Żydów w „izmach”, które zaspokajają ich potrzebę misji wyniesioną z judaizmu, ale pozbawioną już jego zasad etycznych pochodzących od Boga. Żydzi odchodzący od religii angażują się bowiem (ponadproporcjonalnie) w różne „izmy” (powszechnie znany jest udział Żydów w kreowaniu i rozwoju komunizmu, feminizmu, socjalizmu itd.). Niektóre z nich są szlachetne. Niektóre przerażające. Żadna z tych misji nie dorasta jednak w najmniejszy nawet sposób do oryginalnej misji Żydów, otrzymanej przed ponad trzema tysiącami lat pod górą Synaj.

Religijni Żydzi wierzą od prawie dwóch tysięcy lat, od czasu zburzenia przez Rzymian Świątyni (70 rok n.e.) i rozproszenia, że – aby ocaleć – przed światem trzeba się ukryć. Stąd skupienie się żydowskiego prawa religijnego nie tylko na etyce, ale także na sposobach zapewniających Żydom skuteczną izolację od świata zewnętrznego. Żydowskie prawo zbudowało Żydom arkę, w której zamknięci wędrowali przez stulecia po burzliwych oceanach przemijających kultur i cywilizacji. Judaizm stał się w dużym stopniu tajemnicą dla ludzi pozostających na zewnątrz niego. Ta historia żydowskich ostatnich dwóch tysięcy lat miała wiele konsekwencji. Najważniejszą z nich jest to, że spowodowała, iż nawet dziś ci Żydzi, którzy przemawiają do świata, z zasady nie mówią o judaizmie, natomiast ci, którzy o judaizmie mówią – rozmawiają wyłącznie we własnym, zamkniętym kręgu.

Gdy rabin Abraham J. Heschel napisał z goryczą, że Żydzi są posłańcem, który zapomniał wiadomości, jaką miał przekazać, miał na myśli właśnie posłanie od Boga. Boską wizję, jak ma wyglądać ludzki – a nie tylko żydowski – świat, którą Żydzi otrzymali pod górą Synaj, aby ją głosić, ale głosić ją przestali. „Dla Żyda najcięższym grzechem jest zapomnieć, co sobą reprezentuje. Jesteśmy stawką Boga w ludzkiej historii” – kontynuuje swoją myśl Heschel w książce „Pańska jest ziemia”. W ostatnich latach swego życia rabin Heschel coraz częściej wyrażał pesymistyczny pogląd na przyszłość judaizmu, zwłaszcza w USA. W konsekwencji, Heschel potępiał w kulturze żydowskiej zjawisko, które nazywał „oślepieniem przez cywilizację zachodnią” przy jednoczesnym „niedocenianiu wartości małego ognika naszego wiecznego światła”.

Zadaniem Żydów jest „bycie światłem dla narodów” (Księga Izajasza 42, 6). Gdy Heschel pisał o posłańcu, który zapomniał wiadomości, miał – można przypuszczać – na myśli fakt, że większość Żydów nie dostrzega już sama tego światła, a ci, którzy je widzą, właśnie strumień tego światła skierowują tak, aby nikt oprócz nich, religijnych Żydów, nie mógł go dostrzec.

Na zdjęciu: r. Abraham Joshua Heschel

Opracował Paweł Jędrzejewski

2 myśli na temat “A.J. Heschel: „współcześni Żydzi są posłańcem, który zapomniał o swoim posłannictwie”…

  1. No cóż,wmówić sobie można wszystko….dogmat przyjmie co się chce, na szczęście jest jeszcze zdrowy rozum, brudny Polak śmierdzi tak samo jak brudny Żyd…

    Polubienie

Odpowiedz na Jacek Syguła Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s